Tradycje w seminarium

Tradycje Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku

Wyższe Seminarium Duchowne to dla wielu osób kościelna instytucja, która kształci kandydatów do kapłaństwa na kapłanów. Jednak dla samych wybranych, dla tych, którzy zostali obdarzeni łaską powołania, to DOM. Dom, w którym żyją na co dzień, w którym wzrastają duchowo. To właśnie w tym Domu kształtują swoją osobę na płaszczyźnie intelektualnej, duchowej i ludzkiej. W tym domu, jak w wielu domach, są tradycje, które przekazywane są z pokolenia na pokolenie. W tym artykule chciałbym zapoznać Czytelników z kilkoma tradycjami, które już na stałe wpisały się w kalendarz seminaryjny.

Pierwszą z tradycji są je­sienne sympozja naukowe, organizowane w listopadzie. Mają one na celu pogłębianie życia wewnętrznego wspólno­ty seminaryjnej. Obecny kształt dorocznego sympozjum związany jest nie tyle z ducho­wością (tak rozpoczęła się historia tych przedsięwzięć – od sympozjów życia duchowego), co z problematyką otaczającego nas współczesnego świata. Sympozja przyjmu­ją więc za punkt wyjścia wybrane, aktualne „znaki czasu”. Choć formalnym organizato­rem obrad jest semi­naryjne Koło Naukowe, to w prace na rzecz tego wydarzenia włączeni są wszyscy alumni. W 2017 r. sympozjum odbyło się już po raz 40. A oto przykłady głównych tematów sympo­zjów z ostatnich lat: „Kościół – wczoraj, dziś, jutro” (2015), „Miłosierdzie kluczem do nie­ba” (2014), „Nowe formy uzależnień” (2013), „Kościół wobec wyzwania Nowej Ewange­lizacji” (2012), „Kościół i Internet” (2011). W czasie sympozjum jest kilka konferencji oraz dyskusji znanych prelegentów, jest tak­że czas na wspólną modlitwę oraz na występ artystyczny zaproszonych gości lub samych alumnów. Grono słuchaczy stanowią zwykle klerycy i kapłani, młodzież okolicznych szkół, ale i szkół z całej diecezji, klerycy in­nych diecezji i zakonów, przedstawiciele parafii, płockich instytucji naukowych oraz wiele innych osób zainteresowanych. Zwy­kle pokłosiem sympozjum jest publikacja lub przynajmniej płyta CD, dokumentująca prze­bieg obrad.

Kolejną, wieloletnią tradycją nasze­go seminarium, są „Andrzejki”, które wyro­sły z tradycji „Mikołajek”. Przeważnie w każdym seminarium duchowym odbywa się tego typu wie­czór humo­ru. Ucznio­wie Niższego Seminarium Duchownego taki wieczór przeżywali niezmiennie w dzień ostat­kowy, a więc przed Popielcem. Jednak dla kleryków WSD utrudniona byłaby organiza­cja ostatków, z powodu przygotowań do uro­czystości św. Tomasza z Akwinu (w dawnym kalendarzu liturgicznym przypadały 7 marca, a więc blisko ostatków – niedługo przed lub po). Dlatego na dzień radości i humoru braci kleryckiej należało znaleźć inny termin. Już dawno we wspólnocie seminaryjnej praktykowano obdarowywanie się przez alumnów upo­minkami z okazji wspomnienia św. Mikołaja, biskupa. W 1951 r., po raz pierwszy po wojnie, odbyła się impreza „Mikołajkowa”, złożona z wesołych wierszy, piosenek i skeczów, ukazujących w „krzywym zwierciadle” co­dzienną rzeczywistość seminaryjną. Jednakże ówczesny ojciec duchowny ks. Jan Wosiński – późniejszy biskup – ze względu na usytu­owanie „Mikołajek” w okresie Adwentu (a miały one faktycznie charakter huczny i za­bawny) – zaproponował przeniesienie wieczo­ru humoru na święto św. Andrzeja Apostoła. I tak się stało. Obecnie cały dzień „Andrze­jek” (sobota przed I niedzielą Adwentu) jest |w naszej wspólnocie dniem radości i zaba­wy. Klerycy z kursu IV już od rana starają się przygotować każdemu jakąś sympatyczną niespodziankę, a wieczorem w teatrzyku prezentują sztukę, w której przedstawiają w krzywym zwierciadle codzienne życie semi­narium. Trze­ba dodać, że naśladowa­nie charakte­rystycznego zachowania księży pro­fesorów wy­maga nie lada zręczności! Zwykle jed­nak nikt z widowni nie czuje się do­tknięty. Raczej wielu obecnych na widowni wykładowców w lot rozpoznaje, kto z nich jest przedstawiany, a grze aktorskiej towarzy­szą gromkie wybuchy śmiechu.

W Adwencie w naszym Seminarium są kolejne dwie tradycje. Pierwsza z nich to Jasełka, które są wstępem do przeżywania uroczystości i okre­su Bożego Narodzenia w naszej wspólnocie. Co roku około 20 grudnia bracia z kursu II przedstawiają w teatrzyku sztukę o Naro­dzeniu Jezusa. Za każdym razem sztuka ma zupełnie inny charakter. Raz jest bardzo no­wocześnie, innym razem jest bardziej tra­dycyjnie. Bez względu na to, jaki charakter ma ta sztu­ka, jej cel jest zawsze jeden – przypomnieć nam o tym, że Pan Jezus przychodzi do nas i do wszystkich ludzi. Po sztuce i okoliczno­ściowych życzeniach następuje dzielenie się opłatkiem, szczególnie z braćmi z roczników I i II, którzy nazajutrz wyjeżdżają już do do­mów rodzinnych. Co roku klerycy z kursu II potwierdzają prawidłowość, że podczas – niełatwych przecież – przygoto­wań do powstającej sztuki, można lepiej się nawzajem poznać. Jasełka, grane na kil­ka dni przed świętami Bożego Narodzenia i wyjazdem pozostałych kleryków do domów, wprowadzają nas w świąteczny nastrój. A po powrocie z ferii świąteczno-noworocznych w seminarium zastaje nas już kolejny rok ka­lendarzowy… Drugą z ważnych tradycji seminaryj­nych jest kolacja, przeży­wana w Wigilię Bożego Narodzenia. Dzięki obecności naszego biskupa, księży probosz­czów i wikariuszy z płockich parafii oraz naszych księży profesorów, Wigilia staje się prawdziwą kapłańską agapą. Pozwala na po­głębienie więzi w naszej diecezjalnej rodzinie kapłańskiej. Dla kleryków jest żywym świadectwem jedności we wspólnym apo­stolskim dziele.

Następną tradycją są Uroczystości Tomaszowe. Podczas tych obchodów są wygłaszane referaty przez zaproszonych prelegentów. Obchody te przy­brały poważny charakter, w zasadzie praktykowany do dziś. Jednak wiemy z historii tej tradycji, nie zawsze miały one taki wygląd. Uroczystość przebiega następująco: Msza święta koncelebro­wana z kazaniem księdza profesora i asystą liturgiczną, a po Mszy świętej wykład nauko­wy, głoszony przez zaproszonego gościa, cie­szącego się dużym autorytetem naukowym.

Następną tradycję, którą jest Majówka, czyli pierwsze dni maja (1-3 maja), przeżywamy na wycieczce poza Seminarium. Dzięki takim wycieczkom mo­żemy poznawać naszą Ojczyznę, związaną od początku państwowości z Kościołem katolic­kim, a także mamy okazję poznać siebie na­wzajem w warunkach innych niż na co dzień, czyli zacieśniać relacje międzyosobowe oraz wspólnotowe.

Do napisania artykułu o tradycjach, przyszły mi z pomocą archiwalne numery „Sursum Corda”, w których znalazłem wcześniejsze opisy tychże tradycji. Wiele tradycji zachowało się do dziś, jednak niektóre nie znalazły większego uznania we współczesności.

Bartosz Krzyczkowski

CZ.A.S

Serdecznie zapraszamy na CZwartkowe Adoracje Seminaryjne - czwartek 20 lutego, godzina 20:00, kaplica seminaryjna.
Dowiedz się więcej...

previous arrow
next arrow
Slider